Tak źle jeszcze nie było. Aż siedemdziesiąt cztery wypadki i kolizje miały rządowe limuzyny, wożące prezydenta, premiera i ministrów w zeszłym roku. To fatalny wynik, bo oznacza, że wypadek lub kolizja miały miejsce średnio co 5 dni a więc statystycznie było tygodnia bez jakiegoś zdarzenia.

Za masowe rozbijanie samochodów płacimy my wszyscy. To skandal, że władza kompletnie nie liczy się z wydatkami! Skąd taki wzrost zdarzeń na drogach? To wyraz arogancji władzy, która się spieszy i pogania oraz brak szkolenia kierowców. Ilość wypadków i kolizji trzykrotnie wzrosła w porównaniu do roku 2016. A z roku na rok jest coraz gorzej!

Reklamy

źródło: Fakt

Poprzedni artykułScenariusz pisany cyrylicą? Polexit bliższy niż kiedykolwiek
Następny artykułWładysław Kosiniak-Kamysz ma największy potencjał w pozyskiwaniu elektoratu!