Janusze biznesu.
LOT przejął linie lotnicze Condor. Kontrolowana przez PiS państwowa spółka nie zauważyła jednak, że niemiecka firma jest partnerem prowadzonego przez Lufthansę programu lojalnościowego Miles&More, a jego połączenia dalekiego zasięgu na lotnisku we Frankfurcie nad Menem są odpowiednio skomunikowane z lotami regionalnymi Lufthansy.
Lufthansa rezygnuje ze współpracy z LOT-owskim Condorem.
Lufthansa zabiera długodystansowe loty Condorowi, i rozważa pozew przeciw LOT za używanie publicznych pieniędzy.
No i co teraz Morawiecki? Czy @CBAgovPL już prowadzi śledztwo?https://t.co/pJ2dzSxgPt przez @simple_flying
— 𝕯𝖎𝖆𝖇𝖊ł®Stockton (@Diabel_SamoZlo) February 1, 2020
Czyżby miał być sukces na miarę Możejek? Wtedy prezydent Lech Kaczyński mówił, że nieważne pieniądze, ważne głosy Litwy w Radziej Europejskiej… No ale żeby spłacać niemieckie długi! https://t.co/YRX2uhdhE1
— Radosław Sikorski MEP 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) February 1, 2020
Po przejęciu Condora przez PiS okazało się, że narodowy niemiecki przewoźnik nie zamierza nawet pośrednio wspierać działalności LOT. Po zerwaniu współpracy Lufthansy z Condorem LOT został z długami i gigantycznym rachunkiem.
Czyli rząd kupując firmę Condor nie zauważył, że jej główna wartość to relacje biznesowe z Lufthansą. I nie dogadał tego, że ta wartość zostanie utrzymana. Ale za to były piękne fotki!
— Roman Giertych (@GiertychRoman) February 1, 2020
Cena zakupu Condora pozostaje tajemnicą, jest to jednak kwota od 380 do 600 mln euro.
A może rząd płatność za Condora potrąci z należnych nam reparacji od Niemiec?
— Roman Giertych (@GiertychRoman) February 1, 2020
Źródło: Gazeta.pl / Business Insider
