W Ministerstwie Sprawiedliwości pracują chyba jakieś nieuki. Tak przynajmniej można wnosić po zapoznaniu się z lekturą komunikatu, który skierował do ministerstwa jeden z sędziów w reakcji na pismo dyrektora MŚ, który zachęca sędziów do pisowskiej interpretacji przepisów.

Sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie zwraca pismo i tłumaczy urzędnikowi Ministerstwa Sprawiedliwości, że wykładni wyroku SN z 5.12.2019 r. dokonuje nie MS, lecz niezawisły Sąd.

Reklamy

źródło: Twitter

 

Poprzedni artykułZielona energia dwa razy tańsza od węglowej.
Następny artykułKukiz ostro o PiS: wprowadza model bolszewicki