„Ani śmierć papieża Polaka, ani katastrofa smoleńska, ani morderstwo prezydenta Adamowicza nie zatrzymały fali nienawiści. Obie strony politycznego sporu okopały się na swoich pozycjach. Zakończyć to może tylko prezydent spoza POPiSu. I ja to zrobię” – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz na spotkaniu w Lublinie.

„Rok temu spotkaliśmy się w Lublinie w dniu, kiedy zamordowano prezydenta Adamowicza. Chcąc zatrzymać nienawiść, w akcji Znak Pokoju, wyciągnęliśmy rękę i do premiera Morawieckiego i do prezydenta Trzaskowskiego. Wylała się na nas za to fala hejtu. A to właśnie znak pokoju jest symbolem pojednania i przebaczenia” – dodał Kosiniak-Kamysz.

Reklamy

Zatrzymajmy to szaleństwo nienawiści, zanim znowu ktoś zginie.

Poprzedni artykułTelewizja publiczna wstydzi się swojego tak zwanego „Salonu Dziennikarskiego”. I słusznie!
Następny artykułNastępna niedziela handlowa dopiero za pół roku. To wina Kaczyńskiego!?