Haki na ministrów.

Piotr Nisztor, którego dziennikarze „Gazety Finansowej”, „Polityki” i „Sieci” ujawnili jako współpracownika Centralnego Biuro Antykorupcyjnego, przechwalał się sex-taśmą z ministrem rządu PiS.

Reklamy

Jednak mimo zapowiedzi film nie ujrzał światła dziennego. Nisztor, który obecnie zatrudniony jest w państwowym radiu, zapowiedzi o sex-taśmie ministra usunął.

– To wygląda na ordynarne szantażowanie ważnego urzędnika państwowego. Czy służby prowadzą sprawę możliwego szantażu? Co na to premier Mateusz Morawiecki? – stwierdził dziennikarz śledczy „Gazety Finansowej” Jan Piński.

Warto przypomnieć, że w ub. roku z szafy pancernej w CBA zniknęła płyta, na której zarejestrowano pedofilskie nagranie, na którym funkcjonariusz rozpoznał byłego już marszałka Sejmu.

Źródło: Twitter

Poprzedni artykułManifestacja klubów Gazety Polskiej. Garstka ludzi, brak młodych
Następny artykułTacy ludzie popierają PiS. Obrzydliwa agresja i nienawiść