Nie300polityka.

Michał Kolanko przez lata był ulubionym „dziennikarzem” Andrzeja Dudy, który towarzyszył mu w kampaniach wyborczych. Teraz stał się jego nieformalnym rzecznikiem.

Reklamy

Ostatnio w TVN 24 bronił Dudy, zapewniając, że nic mu nie wiadomo, aby Joanna Lichocka miała zostać szefową kampanii kandydata PiS.

Zanim trafił do mediów Kolanko był studentem prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Było to w czasie, gdy wykładowcą był tam Andrzej Duda. Tak obaj panowie się poznali.

Później Kolanko próbował sił w mediach, ale na stażach jego przygoda się kończyła. Został PR-owcem. Pracował m.in. dla organizacji pozarządowej „Krzyk Wolności”. Dorabiał asystując europosłom.

Po studiach trafił do wspierającego PiS portalu wPolityce braci Karnowskich. Później związał się z znanym homoseksualnym PR-owcem Łukaszem Mężykiem i został jego partnerem przy projekcie 300polityka.

Po wygranych przez PiS wyborach Mężyk trafił do Wirtualnej Polski, gdzie zasłynął m.in. relacją „dzień z życia premiera Mateusza Morawieckiego”.

Natomiast Kolanko trafił do „Rzeczpospolitej”, gdzie wice-redaktorem naczelnym jest były podopieczny europosła PiS Ryszarda Legutki Michał Szułdrzyński. Sam Szułdrzyński za pierwszych rządów PiS dostał pracę w TVP, a po ich upadku został „spadochroniarzem”, w kontrolowanej przez bliskich partii dziennikarzy „Rzeczpospolitej”.

W trakcie pracy jako dziennikarz Szułdrzyński wpłacał pieniądze na kampanię swojego promotora – Ryszarda Legutki.

W ostatniej kampanii wyborczej Kolanko zasłynął zdjęciem, na którym „klęczy” przed Dudą. Zdjęcie jednak został szybko usunięte, a ślad po nim, jak i artykułach z nim związanych (np. w NaTemat) zaginął.

Kolanko stoi również za pozytywnym wizerunkiem Google w Polsce. Na koncie ma np. wywiad szefem Google Ericiem Schmidtem. Większość materiałów pozytywnych dla Google została wykasowana, ale zostały po nich ślady na portalu 300polityki.

http://300polityka.pl/news/2014/06/04/szef-google-w-warszawie-jezdzi-z-tatarami-miejskim-autobusem-mowi-ze-polska-jest-jak-25-latka-i-odpala-polskiego-doodlea/

http://300polityka.pl/lunch-link/2012/12/03/dlaczego-google-popiera-otwarty-internet/

Źródło: Press / Wirtualne Media / Gazeta Finansowa / LinkedIN / 300polityka

Poprzedni artykuł„O Jarosławie Kaczyńskim nawet nie słyszałem, że taki jest na świecie”. Dlaczego prezes PiS tak zajadle atakuje Wałęsę?
Następny artykułUstawka z Dudą w sklepie mięsnym? Internauci zauważyli brak cen