Media publikują dzisiaj zeznania świadka koronnego o związkach żony ministra Ziobry ze światem przestępczym.

Jerzy Godlewski, prywatny detektyw: – Około roku 2005, gdy Zbigniew Ziobro już był znany dzięki występom w komisji Rywina, dostałem informację, że mafia chce go skompromitować i podstawić Kotecką, która już wtedy była dziennikarką. Spotkałem się dwa razy z Ziobrą, a on dał mi telefon do Koteckiej. Spotkałem się z nią i ostrzegłem, że o wszystkim wiem. Była oburzona, wszystkiemu zaprzeczyła.

Reklamy

Zbigniew Stonoga głośno powiedział o „niebezpiecznych związkach” Patrycji Koteckiej pierwszy. Ale film z rzekomą żoną Ziobro, który sprzedał mu ukrywający się we Lwowie dawny świadek koronny „Broda”, okazał się fejkiem.

Coś jest jednak na rzeczy, bo PatiKoti stykała się ze środowiskiem przestępczym, choćby w czasach, gdy była dziewczyną detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Późniejszy pobyt w areszcie Rutkowskiego komentowany był jako zemsta Ziobry.

Z „Brodą” spotkał się w grudniu we Lwowie dziennikarz Janusz Szostak, który wydał właśnie książkę o szefie mafii pruszkowskiej „Słowiku”. Szostak powiadomił o tym łódzką policję, która teoretycznie poszukuje „Brody” listem gończym. – Pojechałem do Łodzi, ale nikt mnie nawet nie chciał przesłuchać – opowiada Janusz Szostak. – „Odezwiemy się telefonicznie” – usłyszałem. Nikt się nie odezwał.

źródło: Facebook

Jan Piński - komentarze