„Najchętniej bym wszystko pozamykała, powsadzała do więzień, zrobiła porządek raz, dwa, trzy i wprowadziła najlepiej jednowładztwo Jarosława Kaczyńskiego” – mówiła Joanna Lichocka na spotkaniu z wyborcami w Lipnie dwa lata temu. Dzisiaj, po zamachu na niezależność sądownictwa i pokazaniu faka po tym jak Sejm głosami PiS odebrał pieniądze chorym na raka i przekazał je telewizji publicznej, słowa te brzmią jeszcze bardziej złowieszczo niż kiedyś.

Ich przypomnienie w kontekście kampanii Andrzeja Dudy, która jakoś prezydentowi nie idzie, może wywoływać wściekłość wsród działaczy PiS, którzy mają już serdecznie dość przypominania im co zrobiła ich własna posłanka.

Reklamy

https://twitter.com/ciekawski3/status/1233489219621982213?s=11

Poprzedni artykułOdwołali go za nieprawidłowości w ABW, Duda mianował go do zarządu NBP!?
Następny artykułWłaśnie minęła piąta rocznica obietnicy Andrzeja Dudy o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku