„15 atrap bomb zostało podłożonych w październiku 2005 r. na dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Do dzisiaj nie ustalono, kto to zrobił. Na akcji skorzystał Lech Kaczyński” – przypomniał jeden z internautów komentując sytuację w Polsce.

I rzeczywiście, Andrzej Duda będzie miał poważne trudności z osiągnięciem dobrego wyniku wyborczego. Kampania rozpoczęła się fatalnie, praktycznie na wszystkich spotkaniach z prezydentem pojawiają się liczne grupy jego przeciwników, szefowa kampanii okazała się być osobą która pogryzła osobę, która ją złapała na nielegalnym roznoszeniu w nocy materiałów wyborczych a konwencja z udziałem Kaczyńskiego się chyba nie udała.

Reklamy

Czy w tej sytuacji wrócą wspomnienia różnych sytuacji w polskiej polityce sprzed lat?

Poprzedni artykuł„Lech Kaczyński kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi”
Następny artykułDobre wiadomości dla Kosiniaka-Kamysza. Poparcie mu szybko rośnie, blisko 12% w najnowszym sondażu