Kolejny wybory minęły i nagle sprawa reperacji od Niemiec jakoś przycichła. W obecnym Sejmie nie ma zespołu do spraw reperacji wojennych a poseł Mularczyk, mimo zapewnień, nie ma żadnych sukcesów w tej dziedzinie – a przecież zapowiadał, że reparacje mogą wynieść nawet 850 miliardów dolarów.

Raport w sprawie reparacji wojennych miał być gotowy 1 września 2019 roku. Nie był gotowy wtedy, nie wiadomo czy kiedykolwiek powstanie.

Reklamy

I tylko szkoda rozbudzonych nadziei starszych ludzi, których okłamano ordynarnie, łudząc fałszywą propagandą. I gdyby posługiwać się pisowską retoryką, można by powiedzieć, że Polki i Polacy zostali okradzeni na szokującą kwotę nawet 850 miliardów dolarów. „Jeśli zwaloryzujemy, zaktualizujemy ten raport powojenny, to przeliczając według wartości np. dolara to mówimy o kwocie 850 mld dolarów” – mówił przecież poseł.

Wygląda na to, że z reparacjami wojennymi jest jak z podkomisją smoleńską. Dużo gadania, zero efektów. Najwyraźniej to taki sposób działania – coś zapowiedzieć a potem nigdy nie skończyć.

źródło: Twitter / Dziennik.pl

 

 

Poprzedni artykułPanika w PiS? Wieczorne spotkanie Kaczyńskiego z Dudą
Następny artykułKultowy polski zespół De Mono oskarża TVP o bezprawne wykorzystanie utworu w ataku na sędziego!