Lokalni działacze PiS w Olsztynie są w głębokim konflikcie. Sytuacja jest tak zła, że partia nie płaci nawet za lokal, chociaż wynajmuje go za symboliczne pieniądze. 50-metrowe biuro od kilku miesięcy nie jest opłacane. Działacze winą za problemy partii obarczają Jerzego Szmidta, byłego wiceministra infrastruktury PiS.

„Mieszka on na co dzień w Warszawie nie interesuje się strukturami, pojawia się raz na dwa tygodnie albo raz na miesiąc w Olsztynie. Skupił wokół siebie kilku działaczy, m.in. Dariusza Rudnika, Krzysztofa Narwojsza, Zdzisławę Tołwińską czy Radosława Nojmana. Nie dopuszczają słowa krytyki. Ci, co zaczęli wyrażać swoje zdanie, jak powinna funkcjonować nowoczesna partia, zostali wykluczeni” – mówi lokalny działacz PiS. 

Reklamy

źródło: Olsztyn.com.pl

Poprzedni artykułRobert Kwiatkowski chwali Władysława Kosiniaka-Kamysza. WIDEO
Następny artykułDramatyczny spadek wartości spółek energetycznych. Kto ukradł pieniądze Polaków?