Kto tam pracuje? Marek Niedużak do niedawna nie był zbyt znany szerszej opinii publicznej. Teraz jednak pojawił się w przestrzeni medialnej dzięki absurdalnej wypowiedzi na temat kosztów cen energii. Według niego podwyżki cen prądu nie mają wpływu na funkcjonowanie firm. A jest dokładnie odwrotnie.

Każda podwyżka nośników cen energii powoduje, że firmy muszą podwyższać ceny dla klientów. Nie ma przy tym znaczenia, czy dana firma pracuje dla innych firm czy może dla klientów indywidualnych. Na końcu za to wszystko  zapłacimy my, klienci. Ceny produktów i usług idą w górę jak szalone i to każdy widzi. Słowa ministra Niedużaka brzmią więc dość śmiesznie.

Reklamy

„Udział kosztów energii w całkowitych wydatkach przedsiębiorców nie stanowią aż tak dużego udziału, dlatego pewne podwyżki cen prądu po akceptacji nowych taryf przez prezesa URE, nie powinny być przeszkodą dla konkurencyjności przedsiębiorstw” – powiedział Marek Niedużak.

Niestety jest dokładnie odwrotnie – będą dużą przeszkodą dla konkurencyjności firm zarówno w Polsce jak i za granicą. W wielu krajach naokoło Polski prąd jest po prostu … tańszy. Skoro więc Polak produkuje drożej, to firmy będą kupować… poza Polską. Do tego nie trzeba ani doktoratu ani nawet matury – to wiedza ze szkoły podstawowej panie ministrze.

Niedużak to wedle oficjalnego CV doktor nauk prawnych i adwokat specjalizujący się w prawie cywilnym i gospodarczym. Na zdjęciu rządowym wydaje się być zdziwiony, że ktoś mu robi fotkę. Zapewne tak samo będzie zdziwiony jak się dowie, że ceny prądu to jednak duży problem dla firm.

źródło: BiznesAlert.pl

Poprzedni artykułTrzeba pilnie zamknąć kościoły? Koronawirus ma tam doskonałe warunki zarażania
Następny artykułBarbara Nowacka w punkt o działaniach kościoła w sprawie koronawirusa