Sytuacja polskich firm jest tragiczna. W wielu branżach panuje całkowity zastój, nie wpływają żadne pieniądze. To dramat dla setek tysięcy pracowników i ich rodzin. Jeśli tak dalej pójdzie, przedsiębiorstwa upadną.

Obawy pracowników o miejsca pracy są uzasadnione. Gospodarka pracuje na biegu jałowym, co widać po braku przychodów w setkach branż. Rząd tymczasem… nie pomaga. Bo opóźnienie wpłaty składek ZUS pomoże firmie tyle, co umarłemu kadzidło. Wielu przedsiębiorców nie ma jak odrobić strat.

Reklamy

„Dlaczego zawieszenie składek ZUS, a nie rezygnacja z nich na czas epidemii? Przecież to państwo zakazało pracy! Ludzie mają zakaz pracy, a daniny mają płacić, tyle że później?! Jak fryzjer odbije sobie stratę? Ludzie po epidemii częściej będą obcinać sobie włosy?” – pyta Iza Leszczyna. 

Niestety tego nie zrozumie nigdy Jarosław Kaczyński, który sam nie pracował w żadnej firmie prywatnej, tylko zawsze był na garnuszku polityki, państwa i układów z tym związanych.

źródło: Twitter

 

Poprzedni artykułSytuacja jest dramatyczna, grozi nam katastrofa. Branża gastronomiczna pisze list otwarty do premiera.
Następny artykułDramat na granicach: głód, brak wody, chaos. A TVPiS znowu manipuluje!