Kiedy Andrzej Duda prowadzi kampanię wyborczą, ale apeluje, żeby Polacy pozostawali w domach, dyrektor jego biura prasowego jedzie do Niemiec, prosto w ognisko zarazy. Teraz się tłumaczy, że był tam tylko 15 minut, ale czy ktoś mu wierzy?  Po co pojechał? Czy przywiózł koronawirusa? Czy zaraża? Dlaczego Duda zatrudnia takich nieodpowiedzialnych ludzi? To skandal!

Pamiętajmy o doświadczeniach innych państw:szybko rosnąca liczba zakażeń jest zawsze wynikiem lekkomyślności i lekceważenia podstawowych reguł bezpieczeństwa – epidemia roznosi się błyskawicznie. Tymczasem Marcin Kędryna, dyrektor u prezydenta, który wsławił się m.in. tym, że „pilnował internetu” dla Andrzeja Dudy, kompletnie zignorował ten apel. Wsiadł w samochód i pojechał prosto w jedno z największych ognisk koronawirusa w Niemczech, do Berlina. Wybrał się tam mimo rozprzestrzeniającego się tam ekspresowo koronawirusa.
Teraz tłumaczy się, że nie wysiadał z samochodu. Ale czy można mu wierzyć? To tylko żałosna próba tłumaczenia nieodpowiedzialnego zachowania. Kędryna mógł przywieźć wirusa do Polski i zarażać nim osoby z otoczenia prezydent i samego Dudę. Dlaczego naraża bezpieczeństwo siebie, swoich bliskich a przede wszystkim kraju?
Andrzej Duda powinien takich ludzi natychmiast zwolnić. Jeśli tego nie zrobi, to pokaże, że nie nadaje się na stanowisko prezydenta. Za głupotę i nieodpowiedzialność kara może być tylko jedna.
Poprzedni artykułJest dowód na ukrywanie prawdziwej przyczyny zgonów Polaków!?
Następny artykułTo już stan wyjątkowy? Wojsko z bronią maszynową na granicach!