Szokujący komunikat Mateusza Morawieckiego: „Zakaz kontaktowana się bliskiego z osobami, zakaz zgromadzeń, nie oznacza tego, że można kontaktować się przez internet” – napisano w oficjalnym oświadczeniu Kancelarii Premiera.

To oznacza zaś, że nie można się kontaktować przy użyciu sieci, tylko przy pomocy innych metod elektronicznych. Jakich? Może szanowny pan premier ma na myśli fax albo zwykłe połączenie telefoniczne, żeby władzy było łatwiej kontrolować Polaków?

Reklamy

Czy to może próba i test na reakcję społeczeństwa przed wprowadzeniem całkowitej cenzury sieci? Przecież Morawiecki ograniczył już wolność handlu w sieci, uniemożliwiając Polakom zakup środków ochronnych na Allegro i OLX oraz z chińskiego serwisu Alibaba. Co jeszcze? Zakaz wysyłania e-maili i używania Skype’a?

Być może to tylko wpadka kogoś, kto słabo zna język polski w Kancelarii Premiera, ale bardzo niepokojąca i w złym momencie.

Poprzedni artykułKosiniak-Kamysz ostro do PiS: dość tego teatru i lansu, ogarnijcie się, bądźcie poważni!
Następny artykułEpidemia koronawirusa w ABW?! Zarażała sekretarka