Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że jedna z firm, której prezesem jest radny PiS, otrzymała gigantyczny kontrakt na zakup masek ochronnych. Okazuje się, że ktoś musiał mieć tą wiedzę wcześniej, bo na rynku akcji nastąpiły duże zakupy tuż przed wzrostem kursu. Proceder ten nazywa się insider trading.

Jest to kupno lub sprzedaż akcji spółki notowanej na giełdzie przez osobę, która ma niepubliczne, istotne i poufne informacje na temat spółki lub jej planów . Transakcje z wykorzystaniem informacji poufnych mogą być nielegalne, w zależności od tego, kiedy transakcja jest wykorzystywana.

Reklamy

To już zadanie dla nadzoru finansowego i dla służb ochrony państwa – kto wykorzystał wiedzę o gigantycznym kontrakcie i kupił akcje jest łatwe do sprawdzenia. Wykorzystywanie informacji poufnych jest zagrożone karą do 5 milionów złotych i do 5 lat więzienia.

Zysk na akcjach spółki wyniósł aż 400%.

 

Poprzedni artykułDonald Tusk do Polaków: obudźcie się wreszcie! Tu chodzi o życie!
Następny artykułPoważny kryzys w stosunkach z Norwegią. Polski rząd skonfiskował płyn dezynfekujący prywatnej firmy!