„Jeśli komuś za sprawą spokoju, zaangażowania i niespotykanego u polskich polityków, klarownego tonu wypowiedzi ministra Szumowskiego przez chwilę wydawało się, że Polska nie jest państwem z tektury, drutu i sznurka, prowizorycznym królestwem absurdu i groteski, to absolutny chaos wczorajszych, rządowych zaleceń przypomina o tym bardzo boleśnie” – napisał Szczepan Twardoch.

„Brak podstawy prawnej, rozbieżności, można spacerować, ale nie można, ale w sumie na rowerze tak, ale nie, z psem i z królikiem, pięć kilometrów od domu tak, ale dwadzieścia nie, albo może w sumie tak, kara trzydzieści tysięcy, a może pięć, a może pan policjant pogrozi paluszkiem, jak mu tam akurat humor będzie dopisywał, a może sądy doraźne, trochę nie wiadomo na jakiej podstawie, trochę prawem kaduka, a trochę wicie-rozumicie, jakoś to będzie, może się uda, nie?

Reklamy

W kryzysowej, ale jeszcze przecież spokojnej sytuacji ze strony rządu powinny wypływać wyłącznie komunikaty klarowne, spójne, osadzone w porządku prawnym, który przecież daje stosowne ku temu narzędzia. A jest jak zwykle, ani guzika, silni, zwarci, gotowi, tak, z tym, że nie, a potem będzie ojej, jak to możliwe, że to jebło, i jeszcze nad wszystkim unosi się cień starszego pana z Żoliborza, nieco zagubionego w innej niż partyjna intryga rzeczywistości, którego głównym zmartwieniem jest dziś to, czy sobie rocznicę Smoleńska zorganizuje” – dodał Twardoch.

https://www.facebook.com/szczepan.twardoch/posts/10218109892760472

fot / źródło Facebook

Poprzedni artykułFirmy zaczynają wręczać zwolnienia. Mijają kolejne dni, efektów pracy rządu brak
Następny artykułCo za buta i arogancja! Pisowski prezes zarabia setki tysięcy rocznie, ale radzi pielęgniarce by zmieniła pracę