Ludzie nie lubią oszustów. A ustawianie prawa wyborczego tak, aby wygrać, pod swoją partię, wygląda na zwyczajną próbę oszukania systemu. To prawdopodobnie ostatnie zagranie prezesa PiS – koniec moralny, polityczny i jako człowieka.

Jarosław Kaczyński, nie mogąc wygrać wyborów prezydenckich w zwyczajny sposób, zmienił kodeks wyborczy – zapisy mówią o tym, że osoby powyżej 60 roku życia będą mogły głosować… korespondencyjnie. Pozostali będą musieli iść głosować osobiście. Wszystko to wygląda na ordynarne oszustwo, bo PiS teoretycznie ma największe poparcie wśród ludzi starszych. Głosami korespondencyjnymi można też łatwiej manipulować.

Reklamy

Ta obrzydliwa zmiana, mająca zwiększyć szansę słabego prezydenta, jakim jest Andrzej Duda, będzie fatalnie odebrana przez społeczeństwo. Bo jak w czasie epidemii koronawirusa w ogóle można zajmować się takimi zmianami? Wyborcy wiedzą, że wybory trzeba odłożyć. Koniec i kropka. Kaczyński najwidoczniej do końca stracił polityczny instynkt. W ten sposób nie tylko pogrążył Dudę, który teraz będzie miał znacznie wzmocnionych przeciwników, ale też siebie. Bo nie ucieknie od odpowiedzialności. Nie ma takiej możliwości.

Zajmowanie się wyborami w czasie, gdy cała Polska walczy o życie i przetrwanie, to prawdopodobnie ostatni błąd Kaczyńskiego. Gabinetowe gierki można prowadzić w czasach pokoju, my mamy wojnę – z koronawirusem. Cynizm prezesa PiS przegra ze zbiorowym sprzeciwem, dużo silniejszym niż do tej pory. Opozycja może tylko dziękować, że ma takiego nieodpowiedzialnego i nieprzewidującego przeciwnika.

Andrzej Duda przegrał ostatecznie wybory prezydenckie a do końca PiS zostało mniej, niż komukolwiek się wydaje.

Jan Piński - komentarze