Po sejmowych korytarzach krąży plotka, że przynajmniej kilkunastu posłów PiS chce przejść do Porozumienia Jarosława Gowina i zaproponować opozycji stworzenie Rządu Ocalenia Narodowego. W takim scenariuszu Gowin miałby zostać premierem i wraz z trzema innymi koalicjantami utworzyć techniczny Rząd Ocalenia Narodowego, którego ministrami zostaliby eksperci od walki z kryzysem. Wprowadzono by stan nadzwyczajny a wybory prezydenckie odbyłyby się we wrześniu, lub jak chce Gowin, w marcu 2021. Opozycja może na to przystać.

Tymczasem Jarosław Kaczyński za wszelką cenę próbuje przeciągnąć posłów Konfederacji i Porozumienia do PiS. Oferuje im prawie wszystko. Na stole mają znajdować się rady nadzorcze, miejsca w zarządach i ministerialne stołki. Kupczenie państwem trwa w najlepsze.

Reklamy

Do zmiany stanowiska miały Gowina namawiać różne środowiska, w tym prominentni politycy, biskupi oraz najpoważniejsi przedsiębiorcy. Rozpad rządu mógłby też oznaczać odblokowanie śledztwa przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu w sprawie spółki Srebrna i afery z dwoma wieżami.

W rządzie panuje chaos – ministrowie i wiceministrowie są przerażeni perspektywą utratą od jutra pracy.

Poprzedni artykułTego to już chyba zbyt wiele. PiS zamknął nawet cmentarze.
Następny artykułSzokująca wypowiedź Glapińskiego. A w rzeczywistości jesteśmy słabym państwem i nie damy sobie rady z jakimś tam koronawirusem.