Jarosław Gowin stanowczo odrzucił możliwość wprowadzenia w Polsce stanu klęski żywiołowej. Dlaczego ? „Być może polski budżet stać jest na to przez jeden, dwa, może trzy miesiące. Ale na pewno nie dłużej” – powiedział Gowin. Co to oznacza? Że przez pięć lat byliśmy karmieni nieprawdziwymi informacjami na temat rzekomo świetnej sytuacji Polski. Wszystkie hasła typu „wystarczy nie kraść” okazują się dzisiaj pustym propagandowym zagraniem władzy. Gdzie jest dzisiaj Beata Szydło? Gdzie Morawiecki z jego buńczucznymi projektami?

Konsekwencja słów Gowina jest jeszcze jedna: należy natychmiast w trybie pilnym zatrzymać wszelkie zbędne zakupy oraz inwestycje. Przypomniał o tym m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz, najpierw powinniśmy zadbać o życie i zdrowie ludzi, miejsca pracy i działanie firm a potem wrócić do wielkich projektów.

Reklamy

Tymczasem okazuje się, że PiSowska propaganda nie poradziła sobie ze sprzecznymi komunikatami. Najpierw wielkie sukcesy a potem „nie ma pieniędzy”. Wiele osób podejrzewało to już od dłuższego czasu, szukając na ulicach miliona aut elektrycznych, promów i innych obietnic rządu, który stworzył Kaczyński.

„A gdzie w takim razie pieniądze odebrane mafiom vatowskim? Przecież Polska stoi dobrobytem, co mnie ominęło?” – pyta jeden z internautów i zamieszcza grafikę z TVP:

Prawda zawsze wyjdzie na jaw. Wcześniej czy później.

źródło: Twitter

Poprzedni artykułNerwy poniosły publicystę wPolityce? Straszy Gowina i opozycję: mogą gorzko pożałować, jeśli nie zgodzą się na powszechne głosowanie korespondencyjne
Następny artykułSpecjalnie dla prezydenta Andrzeja Dudy. Ujawniamy szokującą prawdę o katastrofie smoleńskiej!