„Pokażę tylko kilka przykładów, które uświadomią nam w jakim miejscu jest polska dyplomacja. Po latach od katastrofy smoleńskiej, gdzież jest wrak tupolewa? (…) Sprawa wraku, jest jednym z przykładów bezsilności pana i polskiej dyplomacji. To dowód nie tylko nieskuteczności polskiej polityki zagranicznej, co całkowitej bezradności. Jeśli bowiem nie mamy tak naprawdę spójnej, budowanej w interesie polskiej racji stanu, polityki suwerenności, to zawsze będziemy bezradni w takich sytuacjach” mówił Arkadiusz Mularczyk podczas debaty w Sejmie do ministra spraw zagranicznych.

Dzisiaj mógłby wygłosić podobne przemówienie do Morawieckiego, Szydło i Kaczyńskiego. Mógłby pytać co się stało, że wraku nie ma w Polsce. Mógłby wiele rzeczy, ale jest z PiS. I sam na sumieniu potężną wpadkę. Przecież to nie kto inny, jak Mularczyk, obiecał, że załatwi reparacje wojenne z Niemiec.

Reklamy

Najwidoczniej każdy Macierewicz PiSu musi mieć jednak swój Smoleńsk. Słabo, pośle Mularczyć, marny popis.

źródło: wPolityce.pl

 

 

Poprzedni artykułTo kto w końcu strzelał w tym Smoleńsku?
Następny artykułPolicja napisała, że nie ma mandatów za mycie auta. A potem je i tak wlepia?!