Najważniejszym z pytań, na które nie doczekaliśmy się odpowiedzi, a które należy zadać, brzmi: kto w Smoleńsku używał broni palnej i w jakim celu? – grzmiał portal wPolityce.pl 28 listopada 2013 roku. Smoleńska histeria, rozpętana przez propisowskie media, sięgała wtedy zenitu a wszyscy ogarnięci tą gorączką zadawali sobie jedno pytanie: skąd te strzały.

Dzisiaj już nikt nie wraca do filmu sprzed lat, nikt nie pyta. Na czołówce mediów 10 kwietnia nie znajdziemy apeli do rządu o sprowadzenie wraku i rozliczenie winnych. Przez pięć ostatnich lat w tej kwestii nie udało się zrobić nic. Nieudacznicy u władzy nie potrafili nawet przeprowadzić sprawy własnej komisji do końca, a Macierewicz, na razie schowany do przedwyborczej szafy, opowiada, że wyniki jego prac poznamy. Kiedyś tam.

Reklamy

W 10 rocznicę katastrofy w Smoleńsku aktualne pozostaje w zasadzie tylko jedno pytanie: czemu Kaczyński nie sprowadził wraku. Czemu nie spełnił obietnicy dojścia do prawdy. Czemu zawiódł swoich wyznawców, starszych, naiwnych ludzi. Smutne to i przykre.

źródło: wPolityce.pl

Poprzedni artykułNajwiększe bzdury o Smoleńsku: trotyl.
Następny artykułPrzypominamy słowa Mularczyka: Sprawa wraku, jest jednym z przykładów bezsilności pana i polskiej dyplomacji