Świadome i jaskrawe złamanie przez JK reguł narzuconych przez rząd to nie jest zwykłe lekceważenie prawa. To znane z podręczników pokazywanie rządzonym, że władza jest ponad nimi, że rządzący nie są zwykłymi śmiertelnikami. To element budowania dyktatury – napisał Roman Giertych.
Skandal, związany z pisowskimi obchodami rocznicy katastrofy w Smoleńsku, na długo zostanie w naszej pamięci. Miliony Polek i Polaków zamknięto praktycznie w domach, policja wstawia bez litości mandaty a Kaczyński się śmieje i świadomie łamie prawo.
Nie ma przebaczenia. Nie będzie taryfy ulgowej. Nie ma w Polsce zgody na dyktaturę. Kaczyński i jego pomagierzy muszą odejść jak najszybciej. Dzisiaj są przeciwko nam, przeciwko społeczeństwu. Dzisiaj pokazują nam faka jak Lichocka i drwią z nas. Teraz my zadrwimy z władzy.
15 kwietnia w Warszawie odbędzie się wielki protest przedsiębiorców, lekarzy, rolników i środowisk, które mają dość nieudolności tej władzy. Razem pokażemy im, gdzie ich miejsce. Jak mawia Wojciech Cejrowski: wszyscy WON!
źródło: Twitter
Świadome i jaskrawe złamanie przez JK reguł narzuconych przez rząd to nie jest zwykłe lekceważenie prawa. To znane z podręczników pokazywanie rządzonym, że władza jest ponad nimi, że rządzący nie są zwykłymi śmiertelnikami. To element budowania dyktatury.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) April 11, 2020
