Jeśli Kaczyński będzie próbował przeprowadzić nielegalne wybory korespondencyjne w maju, Polacy mają już plan. Chcą zasypać Sąd Najwyższy milionami protestów wyborczych. W ten sposób nie da się uznać legalności wyborów ani przymknąć oko na protesty – miliony skarg spowodują unieważnienie wyborów.

Andrzej Duda tak naprawdę – gdyby miał jakieś resztki kręgosłupa i przyzwoitości – powinien sam zrezygnować z kandydowania. Jednak i w nim są jakieś pokłady żądzy władzy, kombinuje, że jeśli zostanie wybrany, będzie mógł się częściowo uniezależnić od Kaczyńskiego. Ale to wszystko są mrzonki – do momentu, gdy Kaczyński funkcjonuje w polityce, będzie trzymał Adriana w szachu. Czym? To wiedzą tylko nieliczni…

Reklamy

Pomysł z milionami protestów zaprezentował jeden z internautów: „Nie zajmować się tymi pseudo-wyborami, tylko przygotowywać już protesty wyborcze! A potem zalać nimi Sąd Najwyższy, który będzie miał problem, aby powiedzieć, że np. milion skutecznych protestów „nie miało wpływu na końcowy wynik”. ” – napisał…

Brawo za pomysł!

Poprzedni artykułDuda miał wspólną konferencję prasową z synem zbrodniarza, który skazał Pileckiego na śmierć!
Następny artykułZwariował? Morawiecki zapowiada zwiększenie długu publicznego i… budowę dróg, to absurd!