Z ustawy antykryzysowej usunięto słowo „mikroprzedsiębiorcy”. Efekt jest taki, że osoby, które zatrudniają osoby na część etatu nie otrzymają pomocy – alarmują media. „Jak masz 16 półetatów, to jesteś mikroprzedsiębiorcą… ale według ZUS nie należy ci się zwolnienie. Z ośmiu firm moich znajomych siedem się nie łapie, a inny mój znajomy, który obsługuje księgowo 400 firm mówi, że około 60 proc. jego klientów(…)zostało odprawionych z kwitkiem” – napisał do Gazety Wyborczej jeden z przedsiębiorców.

Reklamy

I tak wygląda właśnie „pomoc” państwa dla firm. Z tego powodu trwają zwolnienia, obniżki pensji a firmy są masowo zamykane. „Zero pomocy, ZUS mi odmówił. Dzisiaj zwolniłem 9 osób. Nie mam jak utrzymać firmy, PiS zamknął wszystko. Zrobiłem spotkanie, wytłumaczyłem dlaczego muszę to zrobić. Żaden z tych ludzi nie zagłosuje na Dudę i Kaczyńskiego, nigdy. Każdy powiadomi swoje rodziny.” – napisał na grupie przedsiębiorców jeden z właścicieli.

„Od trzech tygodni czekam na decyzję ZUS. Nie mogę już dłużej – zamykam działalność i wszyscy na bruk do czasu, jak sytuacja się nie zmieni” – napisała inna osoba na tej samej grupie.

Oto państwo PiS w praktyce.

źródło: Gazet Wyborcza / Facebook

Poprzedni artykułArogancja rzeczniczki Ziobry? Atakuje reportera niezależnej stacji TV
Następny artykułFrancuski rząd zamówił 2 miliardy maseczek. A PiS zaledwie kilka milionów