Za dwa miliardy złotych odebrane chorym na raka można zrobić dużo. Między innymi atakować niezależne media. Obecnie przedmiotem ataku jest stacja TVN i jej dziennikarze. Zbliżają się przecież wybory prezydenckie a PiS chce zwiększyć swój zakres władzy jeszcze bardziej. Jednak to prawdopodobnie nie koniec ataków – na celowniku propagandzistów z Woronicza są jeszcze niezależne portale internetowe oraz poszczególni dziennikarze.

Monopolizacja przestrzeni medialnej to jedno z marzeń układu władzy. Dzisiaj w Polsce wciąż jeszcze są media odważne, niezależne, które potrafią dotrzeć do informacji bardzo niewygodnych dla Kaczyńskiego i przypomnieć o sprawach, które nie powinny ujrzeć, z punktu widzenia PiS, światła dziennego.

Reklamy

Niezależne media są solą w oku tej władzy. Dlatego Mateusz Morawiecki zapowiedział ograniczenie dostępu do informacji publicznej (co jest niezgodne z konstytucją) a pisowscy notable przyzwyczaili się już do wysyłania gróźb i zapowiedzi pozwów do wszelkich mediów, które piszą o ich grzechach.

Atak na niezależne media będzie przybierał na sile wraz z pogłębiającym się kryzysem w Polsce. Ludzie mają nie wiedzieć, że jest źle…

źródło: Facebook / TVN

Poprzedni artykułMamy się bać o swoje pieniądze? 28-latek bez wykształcenia finansowego wiceministrem od… finansów
Następny artykułObawy Polaków. Po wyborach wprowadzą stan wojenny?