Czy Porozumienie ulegnie naciskom?
Prawo i Sprawiedliwość stawia ostateczne ultimatum koalicyjnemu ugrupowaniu Gowina. Albo poparcie wyborów kopertowych w maju, albo koniec Zjednoczonej Prawicy z ich udziałem. Z informacji RMF FM wynika, że w Porozumieniu jest grupa polityków gotowa przejść do PiS i poprzeć wybory korespondencyjne.
Władze Prawa i Sprawiedliwości – w nieformalnych rozmowach – grożą przeprowadzeniem przedterminowych wyborów parlamentarnych, jeśli Sejm głosami posłów Porozumienia, odrzuci powszechne głosowanie korespondencyjne. Władze klubów opozycyjnych deklarują jednak, że nie poprą ewentualnej uchwały o skróceniu kadencji Sejmu. Skrócenie kadencji Sejmu wymagałoby 307 głosów. Wszystko na to wskazuje, że nie ma tylu chętnych posłów.
Posłowie Porozumienia traktują pomysł przeprowadzenia wcześniejszych wyborów jako element nacisku na ludzi Jarosława Gowina i element strategii Jarosława Kaczyńskiego, który chciałby przegłosowania wyborów kopertowych.
Źródło: interia.pl
