Kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń powiedział, że jego ugrupowanie będzie domagało się powołania komisji śledczej, która zbada, dlaczego doszło w ciągu ostatnich tygodni do kryzysu konstytucyjnego w naszym państwie.
Jednocześnie będzie się domagać postawienia przed Trybunałem Stanu premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jacka Sasina za doprowadzenie do sytuacji, w której wybory prezydenckie nie mogły się odbyć.
Wreszcie do prokuratury i Najwyższej Izby Kontroli trafią wnioski o zbadanie wydawania publicznych pieniędzy w związku z przygotowywaniem wyborów, które się nie odbędą.
