15 lutego 2026

Poseł Bortniczuk od Gowina chciał być cwany. Za pomocą płatnych trolli wygrał przegraną sondę

Płatne trolle na pomoc w przegranej sondzie

Jedni mówią o „nocy cudów”, inni o oszustwie, a jeszcze inni o kompromitacji. O co chodzi? O to, że Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na wsparcie armii gotowych do działania sprzymierzeńców. Jedyny problem w tym, że tym razem tę armię zasilają… internetowe boty. To dzięki nim Kamilowi Bortniczukowi, posłowi Porozumienia, udało się doprowadzić do oczekiwanego przez niego wyniku sondy na Twitterze. Pod osłoną nocy.

Poseł porozumienia w piątek stworzył na Twitterze sondę. Chciał, aby ci, którzy wezmą w niej udział, opowiedzieli się po stronie jednego z kandydatów w wyścigu o prezydencki fotel, Andrzejem Dudą lub Rafałem Trzaskowskim. Chodziło o kwestie ideologiczne.

„To jest prawdziwa stawka #wybory2020. Wybieramy pomiędzy kartami: LGBT – Rafał Trzaskowski, RODZINY – Andrzej Duda” – napisał. To pytanie było konsekwencją podpisu prezydenta pod założeniami Karty Rodziny, w której oprócz zapisów dotyczących ochrony małżeństwa znalazło się także to stwierdzenie: „zakaz propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych”.

Kamil Bortniczuk był tak zdeterminowany, aby osiągnąć założony cel, że zdecydował się – ujmując to dyplomatycznie – na nieeleganckie i niesportowe zachowanie. Był widocznie przekonany, że większość osób poprze stanowisko Andrzeja Dudy (a tym samym i jego politycznego obozu), musiał się dość mocno zdziwić, bo w tej rozgrywce na prowadzenie wysunął się Rafał Trzaskowski, który broni praw osób LGBT. I tak było aż do późnego wieczora, ale potem nastała noc…

Jak zauważyło wiele osób, wynik sondy dosłownie w kilka minut zmienił się z niekorzystnego dla Dudy na bardzo mu sprzyjający. W sieci zawrzało, pojawił się zarzut o wykorzystanie botów do osiągnięcia tego celu. Nikt nie chce wierzyć w nagłą aktywność konserwatywnej części społeczeństwa.

To nie pierwszy raz, kiedy środowisko PiS musi tłumaczyć się ze stosowania niestosownych, a wręcz nieuczciwych praktyk w sieci. Z raportu opublikowanego w 2018 roku i opracowanego przez naukowców z Oxfordu wynika, że w latach 2015-2017 PiS opłacało całą armię internetowych trolli, swoich żołnierzy, którzy mieli za zadanie wychwalać rząd i atakować politycznych przeciwników.

Źródło: natemat.pl, Twitter

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Między ciszą a strategią. Kim naprawdę jest Marta Nawrocka?

Wizerunek polskiej pary prezydenckiej od początku budowany jest na...

Wizerunkowa katastrofa Nawrockiej. Tego nikt się nie spodziewał

Debata wokół wywiadu Pierwszej Damy dla TVN24 stała się...

Wymuszony powrót Kaczyńskiego. Co z niego wynika?

Powrót Jarosława Kaczyńskiego do aktywności publicznej po kilkunastu dniach przerwy wymuszonej...

„My płacimy za wojnę”. Mocne wystąpienie Sikorskiego

Wystąpienie Radosława Sikorskiego na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa było czymś więcej niż tylko kolejnym...

W PiS mają dość Ziobry. Co z nim zrobią?

W kuluarach Prawa i Sprawiedliwości coraz głośniej mówi się o zmęczeniu,...

Przerażenie w PiS. Takiego wyniku się nie spodziewali!

Wyniki najnowszej analizy Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura wywołały...