Przywykliśmy do fatalnego zwyczaju, że kampanie wyborcze to festiwal rozdawania publicznych pieniędzy.

Zwłaszcza PiS podczas kampanii wyborczych bez opamiętania obiecuje kolejne „+” z budżetu państwa.

Reklamy

Na tym tle pozytywnie wyróżnia się kampania Rafała Trzaskowskiego, który najwyraźniej nie lubi szafować publicznymi pieniędzmi. – Muszę przyznać, że są to stosunkowo skromne obietnice, ale to wcale nie znaczy, że złe – ocenił w rozmowie z portalem money.pl, znany ekonomista prof. Witold Orłowski.

Jego zdaniem, inwestycje „bliżej ludzi”, które obiecuje Trzaskowski, w dłuższej perspektywie opłacają się o wiele bardziej niż takie projekty, jak przekop Mierzei Wiślanej, o których mówi Andrzej Duda.

Postulowane zaś przez Trzaskowskiego darmowe żłobki i przedszkola są znakomitym pomysłem w kontekście demograficznym. Co więcej, kosztowałby państwo mniej, niż program 500 plus.

Dla porównania, z szacunków wynika, że darmowe żłobki i przedszkola kosztowałby budżet państwa 4 mld zł rocznie. Koszt zaś wybudowania Centralnego Portu Komunikacyjnego, o którym marzy PiS to – bagatela – 35 mld zł.

Poprzedni artykułDuda dla potrzeb kampanii wyborczej bezmyślnie rujnuje wizerunek Polski za granicą
Następny artykułMinister w kancelarii Dudy: PiS używa metod SB. Ilu ludzi będzie jeszcze usprawiedliwiało PiS i takie metody, które stosuje?