Rząd na smyczy komunistycznych służb. Handlarz respiratorami, których nie ma, miał kontakty z WSI

0
Reklamy

Pisowskie służby znowu nawaliły

Reklamy

Właściciel firmy E&K, od której Ministerstwo Zdrowia zakupiło respiratory, to postać dobrze znana polskim służbom. Wspólnik Andrzeja Izdebskiego pojawia się w raporcie Macierewicza dot. likwidacji WSI.

Pod koniec lat 80. powstała firma Bamet, która zajmowała się eksportem broni z Polski. Według byłego oficera WSI Izdebski pośredniczył w sprzedaży 150 tys. sztuk karabinów AK-47 do Jugosławii. Broń miał kupić obywatel Iraku Muhammad al Khafagi. W raporcie Macierewicza al Khafagi jest osobą, która ma kontakt z terrorystami. WSI „nie zapobiegły działaniom al Khafagiego na terenie RP, nie ostrzegły polityków i przedsiębiorców, przeciwnie – ułatwiały działanie podejrzewanemu o prowadzenie handlu bronią i o kontakty terrorystyczne”.

O tym, że Ministerstwo Zdrowia kupiło 1,2 tys. respiratorów za łącznie 200 mln zł od firmy E&K z Lublina, należącej do Andrzeja Izdebskiego, w przeszłości zamieszanego w nielegalny handel bronią, „Gazeta Wyborcza” pisała w maju. Dziennik zwracał uwagę na „niespotykaną na rynku” cenę 160 tys. za sztukę.

Spółka E&K, która jest producentem motolotni i organizatorem lotów w trudno dostępne rejony świata, nawet nie skontaktowała się z producentami respiratorów, których sprzęt miała dostarczyć ministerstwu.

Źródło: onet.pl, Gazeta Wyborcza

Jan Piński - komentarze