Co właściwie podpisał Duda w Waszyngtonie? Ważne dokumenty czy… księgę gości?

Propaganda propagandą, ale internautom nic nie umknie. Dostrzegacie Państwo podobieństwo w tych dwóch ujęciach?

Wychodzi na to, że Andrzej Duda poleciał do Waszyngtonu by podpisać… księgę gości Białego Domu. Tak jak wcześniej robili to inni politycy, jak choćby Angela Merkel.

Reklamy

Najwyraźniej wcześniej Duda o wpisie zapomniał i teraz chciał się elegancko pożegnać. Miło, że o tym geście pamiętał w ostatnich dniach – by nie powiedzieć godzinach – swojego urzędowania.