To się w głowie nie mieści, ale w Polsce mamy już do czynienia z władzą totalitarną a wolność słowa nie istnieje. Funkcjonariusze milicji bezprawnie obezwładnili i wynieśli siłą sprzed pałacu prezydenckiego mężczyznę, który protestował przeciwko faszyzmowi.
Jest to niesłychany zamach na wolność słowa. Mężczyzna nikogo nie obrażał, nie przeszkadzał, spokojnie demonstrował z banerem „Precz faszyzmem”. Postępowanie milicjantów było niezwykle brutalne i bezwzględne, ale także pozbawione podstaw prawnych.
Na czyje polityczne polecenie działali?
1
Zbigniew Komosa bezprawnie zatrzymany przez funkcjonariuszy @Policja_KSP.
Przeszkadza baner "PRECZ Z FASZYZMEM". pic.twitter.com/kM9gbxEgL0— PiotrBugajski#FBPE (@PiotrBugajski4) June 25, 2020
