Eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości, Beata Mazurek najwyraźniej zapragnęła stać się tym politykiem, który najmocniej atakuje demokratyczną opozycję w Polsce.
Tym razem na jej „celowniku” znalazł się były premier Donald Tusk.
– Mówił, że „Polskość to nienormalność”, był ulubieńcem Merkel oraz patronem spraw niemieckich. Teraz kolejny raz prymitywnie insynuuje. Zawsze był bezczelny. Kompleksy i obsesję można leczyć – napisała na Twitterze Beata Mazurek.
Mówił, że "Polskość to nienormalność", był ulubieńcem Merkel oraz patronem spraw niemieckich. Teraz kolejny raz prymitywnie insynuuje. Zawsze był bezczelny. Kompleksy i obsesję można leczyć. https://t.co/vJ4otkde56
— Beata Mazurek (@beatamk) July 8, 2020
