Rośnie liczba protestów wyborczych

Reklamy

Ponad 2500 protestów wyborczych wpłynęło już do Sądu Najwyższego. Protesty prawdopodobnie będą spływały do SN jeszcze na początku przyszłego tygodnia. Wśród nich nie zabraknie głosów sprzeciwu z zagranicy.

Pracownicy Sądu, mimo niedzieli, pracują i rejestrują te protesty oraz przygotowują je do rozpatrywania. Liczba protestów rosła w ekspresowym tempie. Do godziny 12 w piątek było ich ponad tysiąc, po godzinie 18 – dwa razy więcej. Sąd Najwyższy zarejestrował 560 spośród nich.

„Do piątkowego popołudnia wpłynęło kilkanaście razy więcej protestów wyborczych niż podczas poprzednich wyborów” – informowali pracownicy Sądu Najwyższego.

Protest wyborczy można było składać w siedzibie Sądu Najwyższego do czwartku do godz. 16. Przyjmowano też protesty wysłane pocztą do północy – w tym przypadku decyduje data stempla pocztowego. To oznacza, że protesty prawdopodobnie będą spływały do SN jeszcze w tym tygodniu. Wśród nich nie zabraknie protestów z zagranicy.

W pomoc wyborcom zaangażowała się m.in. Inicjatywa Wolne Sądy. Prawnicy udostępnili wzory formularzy, a także uruchomili infolinię telefoniczną.

Źródło: wp.pl

Poprzedni artykułZmiany kadrowe w NIK. Banaś zmienia dyrektorów Izby
Następny artykułSkładał hołd Putinowi, dostał pracę od rządu PiS. Gliński otwarcie promuje rosyjską agenturę wpływu