Po wakacjach czeka nas edukacyjny horror i gwałtowny wzrost zachorowań

Dziecko mi mówi: tato, u nas w liceum 700 osób na przerwach się kotłuje bez żadnego dystansu i masek. Jak się rozejdą na miasto do rodziców, dziadków, środków komunikacji to będzie armagedon by nie rzec hatakumba. Mądrzejsze mam dziecko od rządu i ministrów z worami pod oczami – napisał jeden z internautów.

To naprawdę będzie armagedon. Czekają nas setki tysięcy zachorowań i tysiące zgonów. Dramaty i długoletnie skutki zdrowotne. Uszkodzone mięśnie serca – to już wiadomo o wirusie – oraz ogromne koszty społeczne chorób.

Reklamy

Otwarcie szkół we wrześniu to zbrodnia na narodzie.