Poziom rynsztoka w TVPiS to norma
Cezary Gmyz nie przestaje zaskakiwać. Wyrzucono go z Rzepy za fake news o trotylu na wraku Tupolewa. Jak przyznał ówczesny redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Tomasz Wróblewski, Gmyz nie miał pojęcia, co znajduje się w tekście, który przyniósł do publikacji. – W pierwszej wersji tekstu pojawił się „trotyl C4” – coś, co nie istnieje – opowiada Wróblewski.
Teraz Gmyz wysyła wulgarne wiadomości do rzetelnych dziennikarzy.
Pan Cezary do mnie napisał 🙂 pic.twitter.com/XsCFyH4Dgi
— Marcin Łuniewski (@mar_luniewski) August 17, 2020
Pytanie pozostaje niezmienne od kilkunastu lat – czy Cezary „Trotyl” był trzeźwy, gdy pisał swój tekst?
Źródło: Twitter
