Miała być zaplanowana rekonstrukcja a mamy do czynienia z niekontrolowanym rozpadem rządu. Mam wrażenie, że nie panuje nad tym ani premier Morawiecki ani prezes Kaczyński. Kolejni ministrowie katapultują się w chwili zagrożenia. Mit silnego państwa PiS prysł na naszych oczach – napisał Dariusz Klimczak z PSL.
W nowym rozdaniu PiS miał postawić na tzw. silnorękich, polityków z partyjnej pierwszej ligi. Dzięki ich pozycji rząd miał być silniejszy. Jak mało znaczą kandydaci na ministrów w bieżącej polityce świadczy ich nieobecność podczas ogłoszenia nominacji – dodał Klimczak.
Poseł Klimczak ma rację. Ministrowie śpią, nie wiedzą co się dzieje, w tle przekręty, dziwne interesy, może korupcja – a ważne problemy Polski i Polaków pozostają nierozwiązane.
W nowym rozdaniu PiS miał postawić na tzw. silnorękich, polityków z partyjnej pierwszej ligi. Dzięki ich pozycji rząd miał być silniejszy. Jak mało znaczą kandydaci na ministrów w bieżącej polityce świadczy ich nieobecność podczas ogłoszenia nominacji.
— Dariusz Klimczak (@DariuszKlimczak) August 20, 2020
