Radosław Sikorski, w czasie gdy był ministrem spraw zagranicznych, wynegocjował bardzo dobre warunki budowy w Polsce bazy. Miała powstać na koszt USA a Amerykanie podlegaliby polskiemu prawu. Za te warunki Lech Kaczyński wyzywał go od ruskich agentów.
Jak więc nazwać Morawieckiego? Nasuwają się bardzo ostre określenia.
Wygląda na to, że PiS sprzedał Polskę za cenę utrzymania przez siebie władzy. Smutne to i przygnębiające, że „patrioci” okazali się zwykłymi geszefciarzami.
Budowaną na koszt USA, z pierwszeństwem polskiej jurysdykcji karnej nad amerykańskim personelem. Za co prezydent Lech Kaczyński raczył nazywać mnie ruskim agentem. To jak nazwać takich, którzy wynegocjowali warunki odwrotne? https://t.co/Qa1P6gdHNZ
— Radosław Sikorski MEP 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) August 20, 2020
