Minister Adamczyk najwyraźniej nudzi się na swoim stanowisku i zapowiada zmiany. Wygląda na to, że skoro prawo jazdy trudno zdać to wprowadzi się jakieś utrudnienia, żeby było jeszcze trudniej. Pięć lat nic w tej kwestii nie robiono, dzisiaj geniusze z ministerstwa odkrywają, że jest problem.
Prawo jazdy w Polsce jest tematem trudnym, bo egzaminy nastawione są na wiedzę teoretyczną i manewry a nie na jazdę. W ten sposób może je dostać świetny teoretyk, który marnie jeździ.
Skoro tak, to będzie trudniej. Znając jednak urzędników trudniej będzie polegać na wprowadzeniu dodatkowych komplikatorów a nie zmianie całości systemu na bardziej praktyczny.
