Zbigniew Ziobro zbiera siły przed frontalnym uderzeniem Jarosława Kaczyńskiego. Stawką jest władza na najbliższe lata i ogromne pieniądze. Wojna między Solidarną Polską a PiS przybiera na sile a obie strony starają się pozyskać sojuszników. Kaczyński może jednak ją przegrać, bo rozpętał zbyt wiele konfliktów. Wojna na dwa fronty nie jest możliwa.

PiS przygotowuje się do mocnego uderzenia w Solidarną Polskę. Wszystko to z powodu zbyt dużej samodzielności jaką zyskał Ziobro, trzymając w ręku prokuraturę i sądy. Kaczyński już wie, że popełnił wielki błąd, oddając ten resort. Wie też skąd Solidarna Polska otrzymuje pomoc.

Reklamy

Za kilka tygodni będzie zmiana rządu. Do tego momentu PiS chce spacyfikować Ziobrę i sprowadzić go do roli przystawki. To tym się głównie zajmują politycy oraz ich pomagierzy z drugiego szeregu. Nic bardziej nie rozpala emocji jak to kto obejmie jaki stołek i kto kogo wyrzuci. W ślad za zmianami w rządzie idą roszady w spółkach skarbu państwa. Setki członków zarządów drżą o swoje posady. A to, że będą zmiany, jest bardziej niż pewne…

Kaczyński ma bardzo słabą pozycję. Rozpaczliwe próby rozmów z opozycją nie powiodły się. I to PiS może stać się przystawką dla… Solidarnej Polski.

Zapowiada się bardzo gorący okres w politycy.

Poprzedni artykułOd dziś zmiana warunków izolacji. Nowe przepisy nie uchronią Polaków
Następny artykuł1799 dni do końca kadencji Dudy. A może prezydent by sam odszedł wcześniej?