Prokuratura broni Kempy. Nie chciała wszczynać dochodzenia w sprawie kradzieży darów humanitarnych

0
Reklamy

Prokuratura po stronie PiS

Reklamy

Sąd Rejonowy w Oleśnicy uwzględnił zażalenie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na zarządzenie miejscowej prokuratury, która odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie plecaków dla dzieci w Syrii, których zbiórką zajmowała się ówczesna minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa.

Sprawa dotyczy akcji humanitarnej „Plecak dla Aleppo”, w której ramach mieszkańcy Sycowa, rodzinnej miejscowości ówczesnej minister bez teki w KPRM Beaty Kempy, odpowiadającej za udzielana przez Polskę pomoc humanitarną, zebrali kilkadziesiąt plecaków z wyposażeniem. Miały one trafić do dzieci w ogarniętej wojną Syrii.

Plecaki, zamiast przesłać do Syrii, zgromadzono w magazynie na terenie jednej parafii, gdzie leżały przez kilka miesięcy. Gdy sprawę nagłośniły media, dary zostały przewiezione do innej parafii i stamtąd zaczęto rozsyłać je do adresatów. Okazało się jednak, że część plecaków zniknęła, rozdana przez księży wiernym.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci zaboru zebranych darów, ta jednak odmówiła wszczęcia postępowania, a OZMRiK – złożenia zażalenia. Prokuratura w Oleśnicy uzasadniła, że Ośrodek nie jest organizacją społeczna, więc nie przysługuje mu prawo do zażalenia decyzji.

Sąd rejonowy w Oleśnicy uznał jednak inaczej i prokuratura musi wszcząć postępowanie przygotowawcze w tej sprawie.

Źródło: rp.pl

Jan Piński - komentarze