Koronamandat podważany przez sądy

Reklamy

Ministerstwo Zdrowia przypomina, że pandemia trwa i policja działa słusznie, karząc obywateli. Jednak zdaniem sędziów mandaty nie mają prawnej racji bytu i dlatego kwestionują ich wypisywanie.

– Wmanewrowano nas w coś, co najchętniej nazwałabym bublem prawnym. Złamano zasady prawidłowej legislacji, a teraz na gwałt szuka się argumentacji, żeby uzasadnić rozporządzenia ministra zdrowia i Rady Ministrów – mówi sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora.

Takich głosów jest więcej. Wśród nich i te, że po czasie zamrożenia mandatowe sprawy spływają teraz do sądów lawinowo. To powoduje, że w środowisku rozpoczęła się dyskusja o konstytucyjności rozporządzeń i tak tworzonego prawa.

Zdaniem mec. Michała Troppera z kancelarii Tropper & Szymczak los covidowych mandatów zależy właśnie od podejścia sędziów. – Legaliści będą wydawać decyzje korzystne dla obwinionego. Jeśli jednak sąd przyjmie szerszą perspektywę i uzna, że choć ustawodawca działał nie do końca prawidłowo, wprowadzał jednak potrzebne społecznie regulacje, może powołać się na zasadę słuszności. I uznać, że mandat jest uzasadniony. Póki co jednak nie słyszałem, by sądy kierowały się tą drugą przesłanką – mówi.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, msn.com

Poprzedni artykułEmilewicz wyleci z rządu? Chce wysłać Kaczyńskiego na emeryturę
Następny artykułSkandaliczny wybór dyrektora teatru poza konkursem. Opłaca się lizać buty pisowskiej władzy