Dzieci i młodzież tracą dzisiaj w szkołach czas. Metodami z 19 wieku uczymy ich rzeczy przestarzałych i nieprzydatnych. Jedynie najbogatszych Polaków stać na szkoły prywatne, które nieco inaczej podchodzą do procesu edukacji. Przyszłość naszych dzieci jest więc zagrożona. Obserwując bowiem działania PiS w tej sferze można dojść do wniosku, że Kaczyńskiemu zależy na produkowaniu osób mało wykształconych i niezaradnych życiowo. W skrócie – swoich wyborców.

Szkole potrzebna jest pilna poważna reforma. Zmniejszenie ilości godzin przedmiotów teoretycznych, wprowadzenie nauki o podatkach, rynku, gospodarce, firmach. O innych sposobach życia niż praca na etat.

Reklamy

Musimy też wykorzystać potencjał młodzieży – choćby poprzez zwiększenie ilości godzin informatyki i praktycznej nauki programowania. Trzeba zwiększyć rolę nauczycieli, przywrócić ich pozycję w społeczeństwie.

Dzisiaj polska edukacja jest na dnie – a to wina Kaczyńskiego, Zalewskiej i Piontkowskiego. Z propozycjami zmian dwa lata temu wyszedł PSL, prezentując program e-tornister. Dzisiaj dołączyła do nich Lewica, która również widzi potrzebę zmian. W Koalicji Obywatelskiej jest sporo posłów, którzy również krytycznym okiem patrzą na to co się dzieje w szkołach. Szkoda, że w PiS nie ma nikogo, kto by zrozumiał jak ważna jest edukacja.

 

Poprzedni artykułKaczyński podlizuje się Rydzykowi. W tle walka z Ziobrą
Następny artykułBeata Mazurek ostro o prezydencie stolicy: Co jeszcze czeka Warszawę, bo Trzaskowski nie powiedział ostatniego słowa?