Ziobro i jego legendarny kunszt dyplomacji… – tak ironicznie skomentował pomysły ministra sprawiedliwości Andrzej Rozenek. Chodzi oczywiście o aferę z odebraniem kompetencji Ministerstwu Spraw Zagranicznych przez Ziobrę i próbę namówienia Słowenii na wypowiedzenie  konwencji stambulskiej.

W tej sprawie mamy do czynienia z niewyobrażalnym wręcz skandalem w samym rządzie – oto minister sprawiedliwości, ignorując premiera i ministra spraw zagranicznych, podejmuje działania zmierzające do zmian w polityce międzynarodowej z innym krajem.

Reklamy

Jest to dyplomatyczna zdrada w obrębie własnego rządu. „Zjednoczona” prawica jest głęboko podzielona i skłócona.

Reperkusje będą dotyczyć też pozycji Polski na arenie międzynarodowej – nikt nie będzie poważnie traktował ministra spraw zagranicznych po takiej wpadce z Ziobrą.

Poprzedni artykułKaczyński nie bierze jeńców. Przy okazji rekonstrukcji rządu przeprowadza czystki w koalicji
Następny artykułSasin skłamał? Rekompensat za podwyżki cen prądu nie będzie