Premier kraju, którego deficyt budżetowy wyniesie ponad 100 miliardów, chce przedstawiać plan gospodarczy dla narodu białoruskiego. Paradne – napisała jedna z internautek. Pomyliła się, bo deficyt (czyli dług, który będziemy musieli spłacić) będzie znacznie większy, ale w całej pozostałej części ma rację.

Co Morawiecki może dać Białorusi? Tylko problemy.

Reklamy

Tak naprawdę rządy PiS i Łukaszenki nie różnią się tak dużo. Społeczeństwo jest okłamywane, pałowane gdy protestuje oraz wyzyskiwane. Dzisiaj ludzie z ubożejącej klasy średniej utrzymują nierobów i pasożytów społecznych. Podatki rosną w skali niespotykanej od lat.

I kłamca, certyfikowany sądownie, chce komuś pomagać? Niech Bóg broni.

Poprzedni artykułKaczyński boi się własnego cienia. Na spotkaniach koalicjanci nie mogą używać telefonów komórkowych
Następny artykułPiS obiecał, że nie wprowadzi nowych podatków. I wprowadził od razu pięć