Podczas szkoleń Służby Ochrony Państwa funkcjonariusze oraz instruktorzy zorganizowali suto zakrapianą imprezę. Młoda kursantka była tam molestowana przez instruktora. To bardzo ciężkie zarzuty. A co się stało? Instruktor trafił do… ochrony MSZ.
A powinien do więzienia.
Standardy pisowskiej władzy są obrzydliwe.
Kiedy wyszło na jaw, że podczas szkolenia narybku SOP w Raduczu alkohol lał się strumieniami, a instruktor miał molestować kursantkę, wybuchł skandal. Jaka kara spotkała funkcjonariusza, który rzekomo dopuścił się takich zachowań? Trafił do ochrony MSZ. https://t.co/yeal3aZaan
— Jakub Szczepański (@SzczepanskiKuba) September 10, 2020
