Morawiecki chciał odejścia Święczkowskiego

Reklamy

Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski domagał się od śledczych z Wrocławia kontynuacji postępowania związanego z udziałem Mateusza Morawieckiego w „aferze taśmowej”. Szef rządu miał zostać przesłuchany. „Gazeta Wyborcza” dotarła do listu w tej sprawie.

Prokurator Krajowy rekomendował śledczym wezwanie Morawieckiego na przesłuchanie, ale ostatecznie do tego nie doszło. Postępowanie kilkukrotnie przedłużane zostało ostatecznie umorzone w sierpniu 2019 r.

Pojawiły się też przecieki o odejściu Święczkowskiego jako warunku dalszego trwania współpracy PiS i Solidarnej Polski. „Nasze źródła wprost wskazują na otoczenie premiera Mateusza Morawieckiego, które z samego rana miało wydzwaniać po dziennikarzach różnych redakcji z taką właśnie informacją” – pisał we wtorek dziennikarz Onetu Andrzej Gajcy.

Źródło: onet.pl, Gazeta Wyborcza, Onet

Poprzedni artykułPosłanka PSL ostro o PiS: zajmują się swoimi pieniędzmi i stołkami
Następny artykułPracownicy TVP parkują jak chcą. Bezkarność plus za obrzydliwą propagandę?