Andrzej Duda urządził sobie wycieczkę do Włoch. Rzym o tej porze jest rzeczywiście urokliwy, bo realnej polityki i tak nie będzie prowadził. O czym może rozmawiać z tamtejszymi władzami? Jedyny temat, który dzisiaj pasjonuje Włochy to imigranci. Duda nie ma ani pomysłu ani możliwości zadeklarowania pomocy, jest tylko – jak mówią złośliwi – marionetką Kaczyńskiego a na samodzielność w polityce zagranicznej nie pozwoli mu Morawiecki.

Słaby prezydent jeździ więc sobie na wycieczki a jego słabość zauważają media, które poświęcają mu bardzo mało uwagi.

Reklamy

Gdyby to była ważna, przełomowa wizyta, wszystkie włoskie dzienniki pisałyby o niej na pierwszych stronach. Można więc się zastanawiać czemu w ogóle prezydent Duda wydaje pieniądze na takie wycieczki. Przecież płacimy za to my.

 

Poprzedni artykuł„Patopolityka z republiki bananowej”. Patryk Wachowiec ostro o rządach PiS
Następny artykułMorawiecki może odetchnąć z ulgą. Kaczyński będzie tylko wicepremierem