Lektura książek historycznych może prowadzić do wniosku, że władza wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk w sposób krowy i brutalny. Zbigniew Ziobro nie odpuści Kaczyńskiemu, bo doskonale wie, że byłby to koniec dla Solidarnej (przy korycie) Polski.

Ziobro szykuje się więc do zadania bolesnych dla PiS ciosów. Najbardziej prawdopodobne jest uderzenie w Mateusza Morawieckiego tuż przed kongresem PiS na jesieni. W ten sposób pozbawi go szans na stanowisko wiceprezesa tej partii oraz pozbędzie się jednego z konkurentów do tronu. Ale to nie jedyny plan Ziobry.

Reklamy

Dużo informacji dostarczyła mu Beata Szydło i jej zwolennicy. Była premier według wszelkich znaków na niebie i ziemi uczestniczy w spisku przeciwko Morawieckiemu, przy okazji podając na tacy wielu innych działaczy tego ugrupowania. Na celowniku może być m.in. Dariusz Piontkowski oraz Marek Zagórski. Ten drugi ma odpowiadać za kłopoty z wydatkowaniem pieniędzy unijnych w związku z programem szerokopasmowego internetu do szkół. Z kolei Piontkowski zbyt dużo czasu poświęca na sprawy regionu, by nie miał tam potężnych wrogów, którzy są w stanie bardzo mu zaszkodzić.

Ziobro udało się już utrącić osobę, która na swój sposób chroniła Kaczyńskiego – Kamiński nie wejdzie do nowego rządu z powodu swoich problemów ze „zdrowiem”.

Krótko mówiąc Ziobro nie będzie bawił się w żadne zmiany w sądach na poważnie, bo to mu nie wychodzi. Skupi się na polityce wewnętrznej…

źródło: Facebook

Poprzedni artykułNie dla podziału Mazowsza. Najwięcej stracą mieszkańcy
Następny artykułTą jedną wypowiedzią Szefernaker przyznał, że Emilewicz jest kiepskim ministrem